Wstępniak

Siemasz. Jestem blogerką i to nie byle jaką, bo z samej ścisłej czołówki. I pod względem czytelnictwa, i pod względem kasy wyciąganej z bloga / blogów. Zajmuję się tym od dobrych kilku lat i idzie mi naprawdę świetnie. Jeśli choć w najmniejszym stopniu interesujesz się polską blogosferą, na 100% o mnie słyszałaś.

Ale nie żyję z blogów, bo blogowanie to hobby – a żyć z hobby to tak, jakby je stracić. Mam zwykłą pracę, intratną. Mieszkam sama (na razie), więc starcza mi na wszystko. Nie spinam się i nie mam powodu by ściemniać. Jestem prostą dziewczyną, taką co to i do rany przyłóż, i w mordę dać może dać.

W swoim czytniku RSS mam grubo ponad 250 polskich blogów i naprawdę staram się wszystkie nowe notki czytać. Tak mniej więcej od 3 lub 4 lat. Wątpię, by na świecie był ktoś ode mnie bardziej na bieżąco z polską blogosferą.

Wszystko było fajnie do niedawna, kiedy to mi się miarka przebrała, bo to wszystko w złą stronę idzie. Wszędzie pełno pozerów i ćwoków kaleczących język. Świetne teksty (i wartościowe postaci) giną w zalewie cwaniackich Top10 lub innych badziewi ociekających prymitywnym bałwochwalstwem i kryptoreklamą. Stąd właśnie ten blog – z potrzeby ujawnienia całej prawy, otworzenia Wam oczu i wskazania jedynego słuszengo sposobu postrzegania. Tak, mam rozrośnięte ego. Jak każda spełniona blogerka.

Co złego to nie ja!

PS. Tego bloga prowdzę anonimowo, bo jestem albo tchórzem, albo po prostu wielu blogerów, o których piszę, znam prywatnie i ferment mi niepotrzebny. Albo jeszcze z jakiś innych powodów, o których nie wiem. Hukers, ważne są treści, a nie kto za nimi stoi. Anonimowość nie jest niczym złym.

2 thoughts on “Wstępniak

  1. isa pisze:

    „żyć z hobby to tak, jakby je stracić” nie zgadzam się, jeśli ktoś bardzo lubi swoją pracę, jeśli praca jest pasją to taka osoba ma wielkie szczęście. Nie musi to dotyczyć bloga i życia z bloga, a każdej innej pracy. Robić to co się lubi to największy luksus, nie każdy może sobie na to pozwolić.

  2. blogowy podgladacz pisze:

    I co, już koniec bloga? Sił starczyło tylko na miesiąc? Słabe to jest. A zapowiadał się taki fajny ucieracz nosa :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: